Nie ma jednoznacznego tłumaczenia „ resilience” na język polski. Często używane sformułowanie odporność psychiczna i emocjonalna nie oddaje w pełni jego znaczenia. Resilience jest to zdolność do powrotu do zdrowia i równowagi psychicznej, emocjonalnej i do stosunkowo dobrego funkcjonowania po silnie stresującym przeżyciu. Resilience odzwierciedla zarówno naszą zdolność przechodzenia przez trudne doświadczenia życiowe jak i umiejętność odbudowywania równowagi. Resilience przywraca pozytywne postrzeganie przyszłości, poczucie bezpieczeństwa i dobrych relacji z innymi.
Każdy inaczej reaguje w sytuacjach stresowych. Ten specyficzny sposób reagowania zostaje wykształcony na stosunkowo wczesnych etapach życia. Ta reakcja na stres zachodzi w nas automatycznie i nie możemy jej zmienić. W pewnym stopniu można powiedzieć, że ona nas „ łapie”. Powstaje w układzie limbicznym wyzwalając, m.in. zmiany oddechu, bicia serca, zmiany w naczyniach krwionośnych i mięśniach szkieletowych. Biologicznie przygotowuje ona nas/ nasze ciało do szybkiej reakcji na zagrożenie. Dopiero wtedy, kiedy ta reakcja zajdzie z ciele, sygnał dociera do racjonalnej kory mózgowej. To pozwala na potencjalne korekty wynikającego z tej reakcji zachowania lub / i uczenia się na przyszłość.
Istnieje kilka typowych reakcji na stres, takich jak: walka, ucieczka, zamrożenie, łagodzenie czy odseparowanie. Każdy z nas ma swój własny sposób. Nie ma jednak lepszej czy gorszej reakcji. Każda z nich może być skuteczna w specyficznych sytuacjach. To co jest jednak ważne, to fakt, że każda z nich predysponuje nas do pewnych, ograniczonych sposobów zachowania. Znaczy to także, że jeśli jej sobie nie uświadomimy i nie będziemy w stanie jej zrównoważyć, to będziemy działać pod jej ogromnym wpływem, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Inaczej mówiąc, zawęzi nam ona pole działania.
Staje się to jeszcze silniejsze w sytuacji dużego stresu/ traumy lub w okresie mniejszych ale powtarzających się zdarzeń. Oprócz sytuacji ewidentnych, tak może się dziać także, np. w sytuacjach nawet pozytywnie postrzeganych zmian, przedłużającej się sytuacji niekomfortowej, jak przewlekające się gorsze samopoczucie, czy w okresach oczekiwania na jakieś informacje czy wyniki (np. oczekiwanie na zmiany w pracy) , itp. W takich okresach stres zaczyna się kumulować w naszych ciałach. Nasz oddech zmienia się na dłużej, podobnie jak bicie serca, czy skurcz wybranych grup mięśniowych i mięśni mimicznych. To predysponuje nas do pewnych specyficznych zachowań i może zmieniać na dłużej nasze nastawienie i nastrój. Kilka przykładów:
Te zmienione zachowania i nastroje wpływają w ogromny sposób na nasze życie, szczególnie jeśli trwają dłużej. A mogą trwać całymi godzinami, dniami, miesiącami a nawet latami. Czasami tak mocno nas kształtują, że inni opisują nas na ich podstawie. Ktoś wam przychodzi na myśl?
Powstaje zatem pytanie: czy jest możliwe, żeby przechodzić przez te nieuniknione, trudne momenty, wracając do równowagi, która jest niezbędna do tego, żeby żyć w pełni naszym życiem i mieć pełen zakres możliwości reagowania i działania?
Szczęśliwie dla nas, to nie jest czarno-białe. Oczywiście niektórzy mają większe zdolności niż inni, ale dzisiaj naukowcy zajmujący się traumą i stresem są zgodni, że należy myśleć o resilience jak o mięśniu emocjonalnym, który może być wzmacniany.
Istnieją ćwiczenia, które są bardzo pomocne w rozwijaniu tego mięśnia. Mogą być one używane w czasach większego stresu, ale także w okresach spokojniejszych: tak jak zwyczajne ćwiczenia fizyczne. Im częściej będziemy je wykonywać, tym bardziej resilience stanie się automatyczna, co znaczy że szybciej i bardziej efektywnie da nam wrócić do równowagi.
Rozwijanie resilience w trudnych czasach jest trudne, ale nie niemożliwe. Musimy jednak nadać nieco inną interpretację powiedzeniu ”co cie nie zabije, to cie wzmocni”. To „ wzmocnienie” często wynika raczej z usztywnienia w swojej długotrwałej reakcji stresowej a nie z prawdziwej równowagi. Buduj świadomie swoja odporność, dając sobie większą szansę na życie w pełni własnym życiem.