W jaki sposób ciało mówi? Czy warto słuchać ciała? Czy można zaufać sygnałom z ciała? Jak rozpoznać, czy coś nam służy? Czemu może służyć praca z ciałem?
Pada bardzo dużo pytań. Ciało, somatyka, psychosomatyka budzą coraz większe zainteresowanie, ale narosło też wokół pracy somatycznej wiele nieporozumień.
Ten artykuł ma na celu próbę wyjaśnienia pewnych kwestii psychosomatyki z perspektywy biologii, medycyny i transformacji poprzez ciało.
Czy ciało wysyła jakieś sygnały?
Często słyszę sformułowania „ciało wysyła nam jakieś sygnały, „ciało daje znać o czymś”. Komu ciało wysyła te sygnały i czy one istnieją naprawdę?
W ciele zachodzi cała masa reakcji i procesów, których większości nie mamy szansy odczuć. Możliwość odczuwanie tego, co się w nim dzieje zaczyna się najczęściej tam, gdzie biologicznie istnieje możliwość wywierania wpływu teraz lub w przyszłości. Przykładowo: jeśli jelita pracują bez zakłóceń, to nie czujemy tego, co się w nich odbywa. Jeśli jednak następują jakieś zaburzenia, to może się pojawiać cała paleta od delikatnych odczuć, np. poczucia pełności aż po mocne objawy, których trudno jest nie zauważyć. Kiedy poczujemy, mamy możliwość zareagowania.
Komórki naszego ciała cały czas komunikują się z sąsiednimi tkankami oraz z układami centralnymi, w tym z układem nerwowym. Ciało cały czas wysyła jakieś sygnały, ale tylko niewielką część z nich jesteśmy w stanie odczuć. Do odbierania tych sygnałów służą receptory czucia wewnętrznego – rodzaj wewnętrznych narządów zmysłów.
Te receptory to proprioreceptory, receptory układu równowagi i interoreceptory. Proprioreceptory dostarczają informacji o pozycji, ruchu i napięciu różnych części ciała. Układ przedsionkowy i jego receptory są odpowiedzialne za utrzymywanie równowagi, napięcie mięśniowe i poczucie środka ciężkości ciała. Interoreceptory przekazują informacje z narządów wewnętrznych, wpływają na homeostazę i mają wpływ na procesowanie emocji.
Zatem odpowiedź na pytanie czy ciało wysyła sygnały brzmi: TAK
Jednak nie zawsze to znaczy, że je sobie uświadamiamy.
Dogmat kartezjański, kładącego główny nacisk na rozwój intelektualny i rozdzielający ciało od umysłu od 400 lat jest nadal mocno obecny w naszym życiu. Skupienie się na myśleniu a odcięcie od odczuwania jest jednym z tego przejawów. Mimo, że odbieranie odczuwalnych sygnałów ciała jest w nas cały czas obecne, to oduczyliśmy się nie tylko od uświadamiania ich sobie, ale także od czerpania z nich wiedzy o sobie, o tym, jakie procesy w nas zachodzą. A to odbiera nam możliwość wywierania na nie wpływu.
Co ciało ma do zakomunikowania – czyli czego możemy się dowiedzieć dzięki sygnałom ciała?
Oprócz procesów związanych z pracą poszczególnych układów i narządów w ciele zachodzi ogromna masa reakcji, o których rzadko myślimy jako o reakcjach somatycznych. Do nich zalicza się stres, reakcje na presję, emocje, nastroje oraz te, które zautomatyzowały się pod wpływem częstego ich powtarzania, m.in. wiele schematów zachowania, budowania i bycia w relacji czy nawet sposobów myślenia.
Zachodzą one kilkadziesiąt razy szybciej niż myśl, fizycznie popychając ciało w kierunku bardzo konkretnych reakcji i zachowań. Nie da się ich w pełni zablokować i uniknąć ich wpływu na codzienne zachowania i decyzje. Badania naukowe wykazują, że ok. 50% naszych zachowań powstaje pod ich wpływem (Young E. Lifting the lid on the unconscious, “New Scientist”, July, 2018)
To one są powodem tego, że pod presją niektórzy z nas wchodzą w konfrontację a inni się wycofują i milkną, bez względu na to, czy tego chcą czy nie.
To one powodują, że niektórzy z nas zamykają się na ludzi a inni czują się najlepiej będąc w centrum uwagi.
To one powodują, że niektórzy z nas stawiają potrzeby innych przed swoimi a inni naturalnie z tego korzystają.
To nie wrodzony charakter, ale automatyczny, zapisany na wczesnych etapach życia schemat.
A to oznacza, że możemy mieć na to wpływ, choć nie przez analizę i rozumienie.
Jak to się dzieje, czyli czy ciało to twój mózg?
W momencie urodzenia tylko część mózgowia niezbędna do przeżycia jest w pełni dojrzała. Reszta rozwija się stopniowo. Od drugiego roku życia dokonuje się ogromna zmiana – nie liczby komórek nerwowych, ale połączeń między nimi: do dorosłości połowa z nich… zanika. Te połączenia (synapsy), które nie są używane zanikają, a te używane najczęściej stają się coraz szybsze. Powstają obwody neuronalne, które szybciej niż inne przekazują sygnały, a co za tym idzie reakcje, za które są odpowiedzialne zaczynają coraz bardziej dominować nad innymi.
Czasem porównuję ten proces do wydeptywania ścieżek w lesie: te, które nie są używane powoli zarastają a te, wybierane częściej stają się wygodne. Im częściej jakąś ścieżkę / sposób reagowania wybieramy (najczęściej nieświadomie) tym częściej będzie się ona aktywowała w przyszłości, niezależnie od naszej woli.
Przykładowo, jeśli dziecko jest otoczone miłością to jest duża szansa, że jego automatycznym sposobem reagowania będzie otwartość i ciekawość. Jeśli wzrasta w otoczeniu, w którym na miłość i akceptację musi zasłużyć to jest duże prawdopodobieństwo, że będzie reagować walką, i zamykaniem się w strachu przed oceną.
Do ok. 7 roku życia kształtują się w ten sposób części mózgowia, odgrywające rolę w powstawaniu reakcji stresowych, emocji, w kształtowaniu relacji z innymi, poczuciu własnej wartości, itp.
Wszystkie te reakcje mają swój biologiczny cel: szybkie, skuteczne zareagowanie na coś, co się wydarza. Po to jednak, żeby fizycznie taka reakcja mogła zajść, obwody neuronalne muszą zaktywować ciało. W wyniku tego pobudzony zostaje układ krążenia i oddechowy a także wybrane grupy mięśniowe, które fizycznie niektórych spinają do walki, innych do nabrania dystansu, czy nadmiernego uspokajania.
W ten sposób w ciele zachodzi ogromna liczba automatycznych, zapisanych wcześniej reakcji, które kształtują nasze życie: nasze działania, nasze relacje, nasze widzenie świata, postrzeganie siebie. Odpowiedzialne są za około 50% naszych wszystkich działań.
Nie wiem, czy ciało można nazwać naszym mózgiem, ale coraz jaśniejsze się staje to, że bez udziału ciała bardzo trudno o prawdziwą, trwałą i skuteczną zmianę/ transformację w życiu.
Jak rozpoznawać język ciała?
Czasami mylnie uważamy, że językiem ciała są wewnętrzne narracje. To nie jest prawda. Te wewnętrzne narracje to są interpretacje z poziomu umysłu, Bardzo często są one wynikiem zachodzących reakcji w ciele, ale nie są językiem ciała.
Żeby usłyszeć język ciała przede wszystkim musimy przenieść uwagę z myślenia na odczuwanie. Dla wielu osób jest to trudne, bo nie mają w tym praktyki, ale chcę zapewnić, że każdy jest w stanie się tego nauczyć- a może raczej oduczyć nie-czucia.
Możemy odbierać sobie 3 główne rodzaje odczuć: temperaturę, spięcia oraz ruch.
Odczuwanie temperatury to czucie ciepła, zimna, różnic w temperaturze różnych części ciała. Zmiany temperatury często wskazują, gdzie zachodzą jakieś reakcje, gdzie nasila się lub zwalnia przepływ krwi.
Drugim objawem jest poczucie spięcia. To najbardziej zróżnicowane odczucia: od ogólnego poczucia ciężaru czy lekkości w jakiś partiach ciała, po wybiórczo odczuwane spięcia poszczególnych grup mięśniowych, np. szczęk, barków, przepony, ud, czy stóp. To także automatyczna postawa ciała, odchylanie do przodu/ tyłu, poczucie ugruntowania czy wyciagnięcia w górę, stopnia otwarcia klatki piersiowej itp. Ważną obserwacją może być także, gdzie czujemy więcej, a w jakich częściach ciała mniej.
Po trzecie warto obserwować ruch: w jaki sposób oddech porusza różnymi partiami ciała i jak to się zmienia w różnych sytuacjach, ale także subtelniejsze odczucia: pulsowania, mrowienia, drżenia. Ważny może być też brak poczucia ruchu w ciele.
Wiele z typowych reakcji dosyć podobnie u różnych osób przejawia się w ciele, także emocji (Bodily Map od emotions: Nummenmaa L. I inn. PNAS 2018, https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.1321664111). Nie ma jednak schematu powstawania określonych reakcji czy emocji. U każdego przejawiają się nieco inaczej, ponieważ powstają pod wpływem doświadczeń życiowych, które każdy z nas ma inne.
Dla nas najczęściej najważniejsze jest poczucie i uświadomienie sobie, do jakiego sposobu zareagowania czy działania każda z nich nas predysponuje; do czego popychają i za jakie zachowania w życiu są odpowiedzialne. Często są to reakcje i zachowania, które nie służą nam w życiu i zdarza się nierzadko, że ich już po chwili żałujemy.
Jak zrozumieć język ciała?
Często pojawia się pytanie: czy ciało pokazuje, co jest dla nas dobre.?Czy czując ciało możemy lepiej zrozumieć siebie?
Bardzo popularne stało się stwierdzenie, że ciało nie kłamie. Zgadzam się z nim, chociaż nie jest to jednoznaczne z tym, że ciało ma rację.
Ciało nie tworzy oddzielnej komunikacji. Ciało reaguje w zgodzie z tym, czego się nauczyło. Utrwalone/ zapisane zostają te sposoby reagowania, które na jakimś etapie naszego życia były często powtarzane, ponieważ były potrzebne lub wręcz niezbędne. Właśnie dlatego są takie silne, że nam dobrze służyły w jakimś momencie życia.
Posłużmy się przykładem:
Jeśli ciało reaguje strachem i dyskomfortem na myśl o zrezygnowaniu z pracy etatowej, czy odmówieniu czyjejś prośbę, to prawdopodobnie układ limbiczny interpretuje to jako zagrożenie bezpieczeństwa i wyzwala w ciele reakcję obronną. To jest silna reakcja broniąca naszego bezpieczeństwa.
Uświadomienie sobie tego dyskomfortu w ciele nie odpowiada na pytanie, czy to jest dobra decyzja. Pokazuje jednak, że jest ona na tyle inna od tego, co robiliśmy dotychczas, że automatyczne reakcje nie będą wspierały nas na tej drodze. Jeśli chcemy to zmienić, bo zmieniły się nasze cele i pragnienia, to trzeba uwzględnić pracę z tymi automatycznymi reakcjami, które mogą w pewnym sensie torpedować nasze zamierzenia.
To dlatego tak wielu decyzji, które podejmujemy nie jesteśmy w stanie wprowadzić w życie. To, dlatego tak wiele postanowień pozostaje bez realizacji.
Czy da się wpływać na te automatyczne reakcje, jeśli nie służą temu, czego obecnie pragniemy?
Zdecydowanie TAK. Jednak samo odczuwanie i zrozumienie nie wystarczą do zmiany.
Samo rozluźnienie nie pozwala na zbudowanie nowych umiejętności
Taki proces zapoczątkowujemy, poznając swoje automatyczne reakcje, to, w jaki sposób zachodzą w ciele i do czego nas predysponują.
Uświadomienie sobie, które z nich nie służą nam na obecnym etapie życia pomaga podjąć decyzję, dotyczącą kierunku działania.
Następnym etapem jest budowanie umiejętności osłabiania wpływu wybranych reakcji poprzez ciało, a trzecim najważniejszym: budowanie i zapisywanie w obwodach neuronalnych i w ciele nowych, upragnionych reakcji i sposobów działania poprzez prace poprzez ciało.